Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
808 postów 13242 komentarze

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Nartowanie je pikne, ...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

najpikniejse na świecie, ino zara po dupceniu. A tu wiosna za pasem.

 

 Jak tylko mam możliwość (nie jestem połamany, czy też nie mam innych przypadłości losowych), to staram się , póki mogę, wybrać się chociaż na kilka dni na narty. 4 - 5 dni chociaż - to dlatego, że trzy dni potrzeba na aklimatyzację i "rozjeżdżanie się", a ostatnie dwa - to już jazda.

U mnie z racji przypadłości (uszkodzona noga reagująca na zimno) mogę ponartować zaczynając od końca lutego. Później z kolei jest już sezon ogrodniczy, a żyć z czegoś trzeba, bo emerytura nie pozwala umrzeć, ale i nic ponadto.  Podobno, po 36 latach składkowych, i tak państwo dopłaca do mojej emerytury - najniższej z możliwych.

Miałem się wybrać już po feriach, czyli w końcówce lutego, ale chyba z racji zadrażnień z Żydami atmosfera się tak ochłodziła, że wystąpiło gwałtowne oziębienie  klimatu w lokalnym wydaniu, co spowodowało falę mrozu. Musiałem poczekać na ocieplenie i pojechałem tydzień później.

Na Kasprowym - pierwsze przymiarki

Widok na Świnicę

To juz Goryczkowa

Giewot z Goryczkowej

Zjazd na Goryczkową od strony wyciągu

Kasprowy z Gąsiennicowej

Wyciąg na Gąsiennicowej

 

Tym razem nie zabrałem nart licząc na wypożyczalnie. Raz, że kłopot z przewożeniem, a dojazd jest i tańszy, i wygodniejszy środkami komunikacji publicznej - z jednym zastrzeżeniem - trzeba mieć mało bagażu. Autobus z Warszawy do Zakopanego - cena 42 zł., gdy paliwo do samochodu  kosztowałoby kilka razy więcej.
Nocleg - 35 PLN, a zdzierstwo zaczyna się dopiero w Kuźnicach, gdzie kilkunastominutowy wjazd kolejką na Kasprowy Wierch kosztuje 48 zł (emeryci 43).
Cóż kolejka ta ma podobne prawa jak Kulczyk na fragmencie A2.
No to wjechałem. Trochę odświeżonych widoków, do których zawsze się nieco tęskni. I dalej to już walka ze stokiem i swoimi słabościami, a tych przybywa.
 
Co można powiedzieć o nartowaniu?  Jestem koneserem i już nie muszę się spieszyć, to i czas na obserwacje. Tu zaś, mimo, że Kasprów Wierch selekcjonuje populację narciarzy, spostrzeżenia nie są najbardziej optymistyczne. W końcu nartowanie to nie tylko szybkie ześlizgnięcie się w dół, ale też piękno ruchu, którego urodę można porównać jedynie do tych najbardziej znanych przykładów - konia w galopie, statku pod żaglami i kobiety w tańcu.
Patrząc zaś na nartujących można tylko stwierdzić, że piękno nartowania i piękno kobiet  musi być niekiedy winem wsparte, aby zachowało swą prawdziwość.
Technicznie rzecz biorąc, wjeżdżając kolejką,  można dostrzec najwyżej kilku dobrych narciarzy. Znakomita większość jest kiepska, a ich jazda pozbawiona finezji; skręty nie są "wykańczane", co łamie harmonię ruchu.
Jak wypatrzyłem jakichś ładnie jeżdżących , to zawsze okazywało się, że to instruktorzy.
 
Cóż. Miłość do nart podobna jest miłości do kobiet; w obu wypadkach musi być związana z pięknem. Inaczej szybko traci swoje cechy.
 
Po nartowaniu wracałem do swojego lokum, gdzie przechodziłem w stan związany z tym pierwszym pieknem, czyli dupceniem. Polegało to na tym, że po pokonaniu schodów (co już było wielkim osiągnięciem), dochodziłem do łóżka w swoim pokoju i padałem nań ze stwierdzeniem: " o żesz  ... , ale jestem zdupczony". I tak przez te 5 dni.
 
Tu miał być film z nagraną scenką mojej jazdy, ale nie da się wkleić drogą opcji zdjęciowej. Nie mam swojego miejsca na You Tube, więc nie wiem jak to wkleić. Jak mi poda się ścieżkę - zamieszczę. Zwłaszcza, że wypada pokazać swoją jazdę na tle krytyki innych.
 
 
 
Po tych pięciu dniach jazda zaczęła na nowo sprawiać radość, zmeczenie nie tak dokuczliwe, wyczucie ruchu wracać do normy i niestety, trzeba z tym wracać do domu.
Teraz od razu do ogrodnictwa. Pomidory wysiane, lilie posadzone, ogarniam powoli całą tę swoją gospodarkę. Trzy miesiące zajęć bez rozróżniania pory dnia, bo w nocy też trzeba doglądać, czy moim "podopiecznym", aby nie jest za zimno.
Sadzonki pomidorów można u mnie nabyć tak od 20 kwietnia. A jest i trochę innych roślin. I jak uda mi się przetrwać, to za rok może jeszcze opiszę jakieś wrażenia wycieczkowe. Liczę na wasze wsparcie; w sklepach też możecie pytać o moje rośliny - to też forma wsparcia, bo jak kupicie moje, to zarobi na tym i sklep i ja, a wy będziecie zadowoleni, bo piękno ujawnia się w różnych formach - kobietach, nartowaniu, żeglowaniu, a także urodzie i walorach hodowanych roślin.
 
 
 
 

 

 

 
 

 

KOMENTARZE

  • Nartowanie je pikne, ...
    ino zara po *******uu


    http://bi.gazeta.pl/im/b8/da/12/z19769528IB,Uczestniczka-na-desce-snowboardowej-bierze-udzial-.jpg
  • @Husky 12:29:39
    To nie nartowanie ino snowbordowania. Ale tyz pikne.
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:40:34
    Zupełnie nie rozumiem nartownia. Ino jazda konna :) Koniowanie? :)))

    Piękne zdjęcia znanych terenów. Gdy się na nie spogląda, takie zaśnieżone, bez słoneczka, to człowiek jest szczęśliwy, że siedzi na kanapie.

    Po dłuższej przerwie w jeździe, w siodle, człowiek wlecze się do domu i dziękuje Bogu, że ma poręcz przy schodach. Na drugi dzień jest jeszcze gorzej... Jedynym lekarstwem jest jak najszybsze ponowne usadowienie sempiterny w siodle. Naprawdę.
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:40:34
    Ogrodowanie.
    W przeszłym sezonie trafiłam na niezwykle plenną odmianę pomidorków czereśniowych, które hoduję w donicach, bo ogródek wielkości chustki do nosa. Hoduję je na guanie - rewelacja!
    Ziemia - guano - ziemia - sadzonka.
    Przeto pozyskałam nasionka z owoców i posieję rozsadę tak około 19tego - 20tego marca, wedle kalendarza biodynamicznego. Mam nadzieję, że będzie sukces, którym obdaruję przyjaciół /wraz z doniczkami/.
  • nie tak drogo a jednak warto
    //zdzierstwo zaczyna się dopiero w Kuźnicach, gdzie kilkunastominutowy wjazd kolejką na Kasprowy Wierch//

    https://img3.onthesnow.com/image/la/13/naked_ski_snowboard_segment_valhalla_6_138980.jpg
  • @KOSSOBOR 12:58:56
    Czereśniowe (kształt) też mamy. A także białe, żółte, zielone, czerwone, malinowe, czarne - i koktajlowe i normalnej wielkości. Szklarniowe i gruntowe.
    Do donic polecam Maskotkę - to najlepsza odmiana. Przetestowaliśmy.
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:56:03
    Ogrodowanie
    6 maja to Światowy Dzień Nagiego Ogrodnictwa.

    http://harempracownic.blox.pl/resource/gospodarstwo_agronaturystyczne.jpg
  • @KOSSOBOR 12:53:08
    Co lepsze: nartowanie, czy koniowanie?
    W sumie najważniejsze, aby od czasu do czasu ruszyć d ... z kanapy.
    Ponoć najbardziej wszechstronne, co do używania mięśni jest pływanie i właśnie jazda na nartach. Ciekawe, że po dłuższym odwyku, po nartach najbardziej bolą ręce i barki.
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:59:38
    koniowanie

    http://3.s.dziennik.pl/pliki/9271000/9271720-emily-ratajkowski-643-385.jpg
  • No tak...
    Jedni muszą zap... od rana do wieczora a inni sobie szaleją. A to rejsik po ciepłym morzu a to narty w Zakopanem i polewanie się szampanem... Badylarze zawsze mieli fajne życie :)
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 15:10:43
    Przede wszystkim już przed świtem, robią sobie kawę. A po kawie - do roboty i tak z rana do wieczora, aż nareszcie idzie pora, że badylarz pośród jadła z głodu pada (bo szkoda mu czasu na jedzenie - tyle przecież można jeszcze zrobić...
  • @Husky 15:04:18
    Czy to Kossobor na bzdyklaczy?
  • @Krzysztof J. Wojtas 17:19:49
    Obie Panie są piękne
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:56:03
    Już notuję.
    Kupowałam flance w ogrodniczym na oko, na szczęśliwy traf. Nazw nie znałam. Teraz ewentualnie poszukam Maskotki, o ile moje rozsady okażą się skuchą.

    No i wychodzę stąd, bo tu raczej męskie rozmówki :)
  • @KOSSOBOR 21:21:08
    Tak
    Ale o pieknych Paniach 8-)))))
  • Piękne zdjęcia....
    A długo teraz trzeba czekać w kolejce na wyjazd? Bo to jest tam główny problem.
    No i teraz po tzw "prywatyzacji" (czyli najnormalniejszym wyszabrowaniu nam Polakom, tego naszego Srebra Narodowego) ceny poszybowały do góry.
  • @Jan Paweł 07:18:03
    Do kolejki na Kasprowy - raz, przy słonecznej pogodzie i około 11.00 czekałem circa pół godziny.

    Krzesełka, to zarówno na Gąsiennicowej jak Goryczkowej - chodziły w większości puste. Mało ludzi.
  • @Krzysztof J. Wojtas 07:50:43
    Dzięki. To w sumie nie jest tak źle.
    Pozdrawiam
  • @Krzysztof J. Wojtas 07:50:43
    czołem,

    jak pamiętam, kiedyś mieliśmy się wybrać razem na deski, aby wieczorami móc pogadać w gronie staruszków,

    a potem się poróżniliśmy,

    o co poszło? o moje prawo do animowości w sieci, oraz pańską potrzebę tytułowania,

    czterdzieści lat temu, gdy byłem ostatnio na "szklanej górze", mogliśmy jedynie marzyć o tak dobrych (łatwych) warunkach i takich pustkach.

    pozdrawiam.
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:22:38
    Panie Wojtasie,
    Niech Panu będzie i nie musisz się Pan tłumaczyć..
    Mam tylko nadzieję, że wybierzemy się na wyprawę. Na koniec świata.
  • @interesariusz z PL 22:41:42
    Człowiek powinien umieć akceptować odmienność poglądów innych; moje dążenie do zachowania form grzecznościowych w sieci jest aktualne.
    Anonimowość jest sprzeczna z polska tradycją, gdyż odbiera personalizm.
    Jedną zaś z podstawowych linii ataku na polskość jest przedmiotowe traktowanie ludzi - czyli zaprzeczenie personalizmowi.

    Net ma swoje prawa i nie wszyscy mogą sobie pozwolić na otwartość. Jednak nie da się głosić anonimowo własnych przekonań.

    W sumie - pańska strata - bo można było sobie pogadać. Szkoda, że nie włączył się Pan w sprawę stowarzyszenia; to miała być struktura uwiarygodniająca blogerów piszących pod nickami, a stowarzyszenie, nie ujawniając personaliów, dawać miało (ma?) gwarancję, że ma się do czynienia z osobą.

    A co do góry... Fakt. 40, a nawet 20 lat temu Kasprowy - to było wyzwanie. Teraz wszystko ratrakowane, a największe wyzwanie, czyli odcinek ścieżki zjazdowej od wyciągu na Goryczkowej, został zmieniony (wypłaszczony i poszerzony) , co zrobiło z tej Góry kinderschuss.
    I właśnie spotkałem tam grupę maluchów. Podjechałem zapytać w jakim są wieku, bo wnuczki czas by było zainteresować tą zabawą.
    Najmłodsze miało 4 lata!!!!
    I da się zjechać. Fakt powoli i pod opieką.

    Pozdrawiam
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 07:13:20
    Jak na koniec świata - to ja nawet w wersji skremowanej.
    Ale teraz muszę się zająć swoim zielskiem, bo to już jest trochę zielonego, a tu mrozy idą. Będę miał kilka nocy "do tyłu".
  • @Krzysztof J. Wojtas 07:17:34
    Zgodziłeś się za badylarza to cierp... :)
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 07:21:29
    I dobrze mi z tem...
    A ty nawet na narty nie jeździsz, ani żagle, ani inne wycieczki. Tylko kłapiesz po portalach, a brzuch ci rośnie.
    Wstań o 4 rano. Słoneczko zobacz jak wstaje, obmyj się rosą i zobaczysz jak jest pięknie.
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:34:50
    Wojtasie, to też Ty? https://www.youtube.com/watch?v=oxOgLReHzvw
  • @zadziwiony 10:47:45
    Nawet specjalnie nagrałem filmik z moja jazdą; gdzie tym młodziakom do jazdy 70 - latka. Muszą się dużo uczyć!!
    A ja musiałbym nauczyć się jak się to wkleja;-)))
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:34:50
    //Wstań o 4 rano//
    Aż takim masochistą nie jestem. Wstaję o 5. Budzę się prędzej ale robię sobie drzemką do piątej.
    Brzuch już mi nie rośnie, przekroczył stan krytyczny i teraz się cofa :)
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 16:25:38
    "Brzuch już mi nie rośnie, przekroczył stan krytyczny i teraz się cofa :)"

    Będzie tsunami?
  • @Krzysztof J. Wojtas 19:06:11
    Baby to jednak mają fajnie.
    Budzą się rano idą do łazienki i narysują sobie twarz jaką im pasuje.
    A chłopy ??
    Chłop z jaką mordą się urodził to z taką musi żyć
  • @Krzysztof J. Wojtas 19:06:11
    Panie ogrodniku Wojtas
    Proszę pamiętać
    to bardzo ważne

    https://pbs.twimg.com/media/DYU5h95XUAErl8Y.jpg

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY